Rozdział dziesiąty.
Demi wyglądała jakby zaraz miała z zadowolenia skoczyć do nieba.
- Powiesz co się stało ? – zapytał Joe.
- Właśnie się dowiedziałam, iż mam grać koncert w Polsce i ma do mnie dołączyć Bruno Mars.
Wytrzeszczyliśmy oczy , każdy po kolei.
- Ale suuuper ! – zaczęłam. – Pytanie kiedy i gdzie?
- A wiesz, że składa się tak, że to będzie w ten weekend, w który mamy lecieć do Was. I mam grać w Sopocie.
- Jaaazda ! Będzie super – cieszyła się Ada.
- Iga?? – zaczął powoli Joe.
- Tak ? stało się coś ? – odpowiedziałam.
- Zaśpiewasz naaaam ?
- Nie ! Nie umiem śpiewać. ! – krzyczałam już prawie.
- Nie marudź i śpiewaj. ! – powiedziała Demi i wiedziałam jak wszyscy się uśmiechają.
Usiadłam na kanapie i zaczęłam śpiewać.
Insecure
In a skin
Like a puppet, a girl on a string
Broke away
Learn to fly
If you want her back gotta let it shine
So it looks like the joke’s on you
‘Cause the girl that you thought you knew
She’s so gone
That’s so over now
She’s so gone
You won’t run her around
You can look but you won’t see
The girl I used to be
‘Cause she’s
She’s so gone
Here I am
This is me
And I’m stronger than you ever thought I’d be
Are you shocked?
Are you mad?
That you’re missing out on who I really am
Now it looks like the joke’s on you
‘Cause the girl that you thought you knew
She’s so gone
That’s so over now
She’s so gone
You won’t run her around
You can look but you won’t see
The girl I used to be
‘Cause she’s
She’s so gone away
Like history
She’s so gone
Baby, this is me, yeah*
In a skin
Like a puppet, a girl on a string
Broke away
Learn to fly
If you want her back gotta let it shine
So it looks like the joke’s on you
‘Cause the girl that you thought you knew
She’s so gone
That’s so over now
She’s so gone
You won’t run her around
You can look but you won’t see
The girl I used to be
‘Cause she’s
She’s so gone
Here I am
This is me
And I’m stronger than you ever thought I’d be
Are you shocked?
Are you mad?
That you’re missing out on who I really am
Now it looks like the joke’s on you
‘Cause the girl that you thought you knew
She’s so gone
That’s so over now
She’s so gone
You won’t run her around
You can look but you won’t see
The girl I used to be
‘Cause she’s
She’s so gone away
Like history
She’s so gone
Baby, this is me, yeah*
Kończąc tę piosenkę poczułam się jakoś pewniej. Nie wiem dlaczego tak było i co się działo, ale było mi lepiej. Skończyłam i podniosłam wzrok.
- To było.. Łaaaał ! Dziewczyno Ty masz fenomenalny głooos ! – powiedział Joe.
- Dlaczego Ty nie śpiewasz zawodowo ? – zapytał Nick. – Jesteś fantastyczna.
- Łooooooooł ! To było coooś ! – krzyknęła Demi i podbiegła i mnie przytuliła.
- Mówiłam, że jest świetna. – odparła Ada.
- Dajcie żyć dziewczynie, nie widzicie, że nie lubi być w centrum uwagi ! – usłyszałam Kevina i powiedziała mu bezgłośne ‘thanks’.
- Dziękuję Wam za miłe słowa. – powiedziałam już do wszystkich.
Było ok. północy, kiedy podszedł do mnie Joe i zaproponował spacer.
- Yyyy. Nie wiem czy mogę tak zostawić dziewczyny.. – odparłam.
- No co Ty. Idź z Joe , my sobie poradzimy. – powiedziała Nat i mrugnęła do Joe.
- No to czemu nie, możemy iść. – uśmiechnęłam się do Joe a dziewczyny spiorunowałam wzrokiem.
Wyszliśmy z garderoby i udaliśmy się do parku naprzeciwko hali.
-Świetny koncert był nie sądzisz? – zapytał Joe.
- Tak było super. – odparłam. – Joe, czy jak skończymy rozmawiać o koncercie Demi to zaczniemy o pogodzie?
- Dlaczego akurat o pogodzie? – zapytał zaskoczony.
- Bo to bezpieczny temat.?
- Potrzebujemy bezpieczne tematy?
- Nie raczej nie. Więc porozmawiajmy o..
- O Tobie. Czym się interesujesz oprócz muzyki? – zagadał.
- Siatkówką, pływaniem i jazdą konną – odparłam
- Czyli stawiasz na sport to tak jak ja. Widzisz ile nas łączy. – zaśmiał się.
- Bardzo dużo. Lubię też zwierzęta i dlatego właśnie mam psa.
- Haa .Jaka rasa i jak się wabi?
- To bernardyn, wabi się Stabi.
- O jak słodko. – uśmiechnął się Joe i się zatrzymał.
– Iga muszę Ci coś powiedzieć.. – zaczął z nieodgadnionym wyrazem twarzy..
*Lemoniada Gada – She’s so gone – uwielbiam tę piosenkę ; DD
Jeeeestem !
To już dziesięć rozdziałów, pomalutku ale są.
Dziękuję tyyym, którzy czytają te moje wypociny ; *
Chyba będę pisać dalej..
Może trochę urozmaicę te opowiadania. Zobaczymy w trakcie..
Jutro SYLWESTER i o 24 NOWY ROK, wiec w tym Nowym Roku, życzę WAM tego aby był ona lepszy niż ten poprzedni i by wszystkie wasze plany i marzenia się spełniły ; *
PS.: wybaczcie ale nie umiem skladać życzeń , więc rozumiecie.
POZDRAWIAM CZYTAJĄCYCH !! ; *